Blog

MOCNA POZYCJA FRANKOWICZÓW

27/10/2023

12 października 2023 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłosił wyrok, który może mieć istotny wpływ na sytuację polskiego sektora bankowego i wzmocnić sytuację kredytobiorców. Wyrok został wydany w odpowiedzi na pytania prejudycjalne Sądu Okręgowego w Warszawie. Warszawa ma problemy z interpretacją sztuki. Art. 16 dyrektywy 2008/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki. Zgodnie z tym przepisem przyjętym przez polskiego ustawodawcę w art. 1. Artykuł 49 ustawy o kredycie konsumenckim uprawnia konsumenta do częściowego zwrotu opłaty za pożyczkę w przypadku wcześniejszej spłaty pożyczki gotówkowej.

Europejski Trybunał Sprawiedliwości potwierdził w dniu 11 września 2019 r., C-383/18, że zobowiązania kredytodawców pokrywają wszelkie koszty kredytu, w tym prowizje i składki ubezpieczeniowe. Sąd Okręgowy dla m.st. Warszawy zwrócił się jednak do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z pytaniem, czy powyższe obowiązki oznaczają, że konsumenci mogą zwrócić się do banku o wydanie kopii umowy kredytowej oraz informacji o wcześniejszej spłacie kredytu w celu wyliczenia należnej kwoty pożyczkodawcy i odzyskać pożyczkę.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiedział jasno w wyroku C-326/22 z 12 października 2023 r.: Tak – konsument może zwrócić się do banku o dostarczenie mu nie tylko kopii umowy kredytowej, ale także wszelkich innych informacji niezbędnych do obliczenia kwotę zwrotu i złożyć reklamację na podstawie wezwania do zapłaty. Co to oznacza w praktyce?

Potwierdzenie przez Trybunał Sprawiedliwości UE obowiązku wystawiania przez banki duplikatów umów kredytowych nie tylko w celu odzyskania nadpłaconych prowizji, ale także sprawdzenia prawidłowości ewentualnych rozliczeń, może mieć jeszcze jeden niezwykle istotny wpływ. Oznacza to, że jest to bezpłatna sankcja kredytowa i w przypadku błędu w umowie kredytowej konsument może zwrócić pożyczkę bez żadnych kosztów i opłat. Zgodnie z art. § 45 Zgodnie z art. 4 ustawy o kredycie konsumenckim liberalne sankcje kredytowe mogą mieć zastosowanie do zamkniętego kredytu nie później jednak niż „rok po zawarciu umowy”.

Niektórzy prawnicy uważają, że podpisanie umowy kredytowej to sytuacja, w której z jednej strony konsument spłaca kredyt, a z drugiej strony bank wywiązuje się ze swoich obowiązków – nie tylko spłaca kredyt, ale także reguluje zadłużenie . Koszt wcześniejszej spłaty kredytu. Faktem może być, że w przypadku wielu kredytów spłaconych przed 2019 rokiem banki nie uregulowały części kosztów kredytu i umieściły w umowach dodatkowe, błędne warunki. Zatem termin składania wniosków o bezpłatną sankcję kredytową jeszcze nie minął.

W związku z tym na banki można zaatakować z dwóch stron – z jednej strony żądania zapłaty części kosztów kredytu (prowizji lub składki ubezpieczeniowej), a z drugiej strony nieodpłatnych sankcji kredytowych. Składając oświadczenie o usankcjonowaniu darmowej pożyczki, konsument może zwrócić się do banku o zwrot wszystkich kosztów kredytu, czyli nie tylko pełnej (!) prowizji i składek ubezpieczeniowych, ale także… wszystkich odsetek umownych! Taki zakres odpowiedzialności banku może wynosić znacznie ponad 7 miliardów złotych i stanowi większe ryzyko niż podnoszone roszczenie. Kredytobiorcy we frankach szwajcarskich.

Żaden bank ani firma pożyczkowa nie zdecydowała się zabrać głosu na temat skutków wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 12 października 2023 r. Wyrok TSUE to kolejny sygnał z Luksemburga dla polskiej bankowości, że TSUE stoi po stronie konsumentów i nie zmieni swojego orzecznictwa. Kilka spraw rozpatrywanych przed sądem dotyczy praw i ochrony polskich kredytobiorców, co może w przyszłości skutkować uznaniem polskich konsumentów ostatecznie za obywateli UE. Czas pokaże, czy i kiedy to nastąpi